Wtorek

Dla tych co mówią Wtorek nie Ftorek
daję pięć i miło się żegnam
bo z tych co uciekli z Tworek
jest tylko dobra jedna

Jadwiga, jak doktor Szeliga
serca naprawia
Jadwiga co umie na migach
w zakłopotanie mnie wprawia

I miga Jadwiga bo mówić nie umiei miga Jadwiga co myśli w rozumie

Postradała

Mała, niewyględna, trwała
spała. Nic nie mówiła tylko by migAŁA,

choć mówić chciała, języka nie miała

bo ją własna matka w ofierze składała

diabłu.

Nie pytam o wczoraj bo dzisiaj jest ważne,

bez języka wspólnym orgazmem,

żołądek głodny domaga się jadła,

co go zła wiedźma po cichu wykradła.

Advertisements

Marzenia

Mam trzy marzenia:
volvo, wilka i pieniądze.
Volvo żeby wozić wilka,
wilka żeby mieć przyjaciela
pieniądze żeby wykarmić wilka.

Narodowe Jądro

Narodowe Jądro pulsuje czystym i przyjaznym ciepłem.
Tkanka Narodu miarowo oddycha,
spokojnie, bez trudu, najedzona akurat,
trzymając palce na złotym trzonie buławy.

Spokojnie i pewnie wyciągam przed swoje oblicze insygnium –
to coś co mnie spaja z rodziną mą wielką –
po główkach łaskoczę dziatwę rumianą,
diamentem rozbijam czerepy złych obcych.

Narodowe Jądro pulsuje czystym i przyjaznym ciepłem,
oświecając Naród wrogów oślepia,
grzejąc Swoich, obcych oziębia,
otacza ochroną Najdroższe Rodzeństwo.orzeł

REWI(SION)IZM

Ile istnień zgasło od zatrutych studni?
Elita Polska wymordowana…Nakradliście ziemi, lichwą dręczycie
Polaków – ród niezłomny.

Mało wam złota? Mało władzy wam?
Mało kłamstw i oszczerstw Polakom zadanych?
Mało – jak szarańcza niszczy zboża łan,tak wy toczycie Naród Polski cały.

Dziatki w rynsztokach z głodu żebrały –
– nosiliście futra i czapy lisie.
Polskie rodziny na strychach chowały -po wojnie im ziemie odbieraliście.

Sprawiedliwość jest ślepa,
zachłanność jest zgubna,
Polaków pomsta na was będzie okrutna.

xx

Strzępek

Mały strzępek nabrał wody  w pępek.
Odstrzępiony od większego srzępa,
co go karmił z pępka.

Niedola strzępka polegała na jego niedostatecznej nasiąkalności…
Był sztuczny, nienasiąkalny, i zbyt mały by go laborant wystrzępić zdołał.

Lodówka, plastik, in vitro.

Piwo i pety

piwoipety piwoipety piwoipety piwo i pety.
szumi w głowie, płuca ogłusza,
susza, już syczy kolejna puszka,
i skwierczy cichutko palony tytoń,
puszkę przechylam umila mi to
czas.

Zmarnowany, przegrany, zachlany,
zadyszany, zakaszlany, pominięty, zagłuszany…

Bo myśli kryształ kaleczy,
świadomy tak wielu rzeczyutopić je lubię w browarze,
i spalić idee na sadzę.

oi

Margaryna

Smak margaryny to smak zakładów karnych,
smak poprawczaków i domów dziecka,
w małej kostce zamknięte są cierpienia świata,
daje gładkość gorzkim kęsom,czerstwy chleb uszlachetnia.

Zakład Męki

W zakładach męki przebywają panie i panowie w średnim wieku. Pokutują za sobie tylko znane cele, umęczają członki, umęczają umysł symulując co wypada…

Biada.

Wolności wyrzekli się wszelkiej w imię swej pracy mnisiej,
Bo podpisali cyrograf ze zniewolonym najwyżejw hierarchii zakładu męki – wielce oddani swym życiem.

Biada

A zdrada karana jest srodze, buntu nikt nie ma w myśli
bo zniewolony najwyżej płacidła zdrajcy zagarnie,
marchewką przed pyskiem oślim – liczba przelewana zdalnie.Na co męczennikom liczba? Ta zabiedzona ciżba
nie cieszy się niczym – nie umie.

Nekropolia Wolności karmi się tym tłumem.

xdxd